– Solino – wróciliśmy 

Wakacje się skończyły, ale lato dalej trwa (choć już się kończy). Zdecydowaliśmy skorzystać z ostatnich letnich dni i ponownie pojechaliśmy na Wyspę Energetyk na Zalewie Solińskim.

W poniedziałkowy poranek stawiliśmy się przed szkołą z bagażami i dobrymi humorami, wsiedliśmy do autobusu, który zawiózł nas do Polańczyka. Żeby tradycji stało się zadość, po drodze zahaczyliśmy o Słodki Domek i sklep, w którym zrobiliśmy zakupy na 3 dni (jedni mieli wózki wypakowane po brzegi, w innych ledwie udało się zakryć dno). W ośrodku podzieliliśmy się na grupy i każdy znalazł miejsce w domku. Po szybkim obiedzie, samodzielnie przygotowanym, resztę dnia spędziliśmy na kajakach lub na deskach (dla każdego coś dobrego). Wieczorem – ognisko, a później udaliśmy się w objęcia Morfeusza. Jakież było nasz zdziwienie, gdy spotkaliśmy naszych starszych kolegów, którzy dawniej jak my teraz, też łykali bakcyla sportów wodnych na Solinie. 

Niestety wtorek nie była dla nas życzliwy, była pochmurna pogoda lub padało, ale udało nam się popłynąć kajakami do Polańczyka lub druga grupa z buta tam poszła. Mimo niesprzyjającej pogody nikt z nas nie nudził się. 

W środę znów zaświeciło nam słońce, ale cóż z tego, gdyż po krótkim pobycie nad wodą, musieliśmy coś upichcić, sprzątnąć domki i wracać do domu. Jednak to nie było nasze ostatnie słowo nad Soliną. Już nie możemy doczekać się czerwca i kolejnej edycji Solińskiego Survivalu. 

Dziękujemy naszym opiekunom: p. A. Ostrowskiej, p. B. Sęczkowskiej, p. M. Darowskiej i p. P. Ostrowskiemu, że ponownie umożliwili nam na spędzenie aktywnie 3 dni. 

Back to top